To jak działają i dokąd zmierzają organizacje zależy od ich najważniejszego dokumentu – Strategii. To ona wytycza kierunki rozwoju. Jej realizacja (operacjonalizacja) odbywa się poprzez projekty, które są ujęte w programach zawartych w portfelach. Błędy w wytyczeniu celów strategicznych kosztowały niektóre organizacje utratę płynności finansowej i wyeliminowały je z rynku. Dla dobrej strategii trzeba obserwować otoczenie i spróbować przewiedzieć przyszłość. Na tej podstawie można wyznaczyć cele strategiczne i zająć się ich realizacją. Strategia wręcz z definicji jest długofalowym planem działania. Wszyscy wiemy, że w wyniku różnych zmian takie plany należy korygować. Ostatni okres pokazuje, że świat staje się coraz bardziej skomplikowany, złożony i chaotyczny o ogromnej dynamice zmian. Jesteśmy w świecie VUCA, a nawet BANI, w którym pojawiają się czarne łabędzie. W takim środowisku strategie wymagają częstych korekt, a ich wdrażanie staje się dużo trudniejsze. Zjawiska nagłe o dużej sile oddziaływania mogą wstrząsnąć organizacją. Pozostaje pytanie jak uniknąć miecza Damoklesa i stać się Feniksem, który potrafi się podnieść po wielu problemach. Czy to jednak wystarczy? Czy zwykła odporność jest zadowalająca? Czy też można pójść dalej i osiągnąć antykruchość stając się Hydrą? Zabezpieczyć się przed upadkiem to jedno, ale rozwijać się pod wpływem wielu przeciwności, to prawdziwa sztuka.